Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy 2017. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 grudnia 2017

6 grzechów stylu skandynawskiego


Zdjęcia domów urządzonych w stylu skandynawskim królują w internecie, czasopismach i katalogach. Coraz więcej osób zakochuje się w tej stylistyce i zaczyna marzyć o tym, aby ich własne mieszkanie dokładnie tak wyglądało. Jednak podążając za przykładem zdjęć, można łatwo zgubić prawdziwą istotę stylu skandynawskiego. Zobacz, jakich grzechów nie możesz popełnić, jeśli chcesz mieć mieszkanie w stylu skandynawskim.



1. Stylowy miszmasz


Od zawsze podobał Ci się salon w stylu skandynawskim, ale kuchnie chciałabyś umeblować w stylu nowoczesnym, a sypialnię rustykalnym? Takie pomieszanie stylów, to jeden z najczęstszych błędów popełnianych podczas aranżacji mieszkania. Traci ono wtedy spójność i charakter. Jeżeli już zdecydujesz się na styl skandynawski, to urządź tak całe mieszkanie, bez wyjątku.


2. Kopiowanie katalogu i internetu


Zdjęcia katalogowe wyglądają pięknie. W końcu stoją za nimi specjaliści, nie tylko od aranżacji wnętrz, ale także fotografii, a efekt końcowy jest zwykle poprawiony odpowiednim programem graficznym. Ponadto każde mieszkanie jest inne. Jeżeli będziesz chciała przenieść całkowicie, bezkrytycznie projekt z katalogu do swojego mieszkania, to może się okazać, że zamiast przestronnego salonu, uzyskasz zagracone pomieszczenie, które nie będzie ani dobrze wyglądać, ani nie będzie funkcjonalne. Urządzając mieszkanie w stylu skandynawskim, inspiruj się aranżacjami odnalezionymi w różnych miejscach, ale nie przenoś ich całkowicie do swojego wnętrza.

3. Styl skandynawski to nie tylko biel


Styl skandynawski kojarzony jest głównie z bielą. Tymczasem, aby pomieszczenia nie wyglądały niczym sterylne laboratorium, powinny się w nim znaleźć także inne kolory. Wskazane są wszelkie pastelowe barwy, szarości, a w szczególności antracyt. Możesz także dołączyć czarne, delikatne zasłony, czy poduszki na sofie, byle nie było ich zbyt wiele. W przedpokoju czy kuchni świetnie będą wyglądać czarne wieszaki w kształcie kropelek. Nie powinno także zabraknąć barwy naturalnego drewna, które skutecznie ociepli wnętrza.


4. Styl skandynawski to nie to samo co minimalizm


Częstym błędem jest także utożsamianie stylu skandynawskiego z minimalizmem. Styl skandynawski to prostota i przestronność, ale w mieszkaniu urządzonym w tym stylu powinny się znaleźć także elementy dekoracyjne, choć i tutaj wskazany jest umiar. Jeżeli masz piękną ramkę na zdjęcia, którą dostałaś w prezencie śmiało postaw ją w widocznym miejscu.


5. Pomijanie oświetlenia


Oświetlenie w stylu skandynawskim pełni niezwykle ważną rolę. Nie możesz ograniczyć się tylko i wyłącznie do powieszenia jednej lampy sufitowej w każdym pomieszczeniu. Takie oświetlenie będzie odpowiednie w jadalni nad stołem lub nad kuchenną wyspą, ale powinnaś pomyśleć także o dodatkowym oświetleniu, które zapewni odpowiednią ilość światła, a także stworzy przyjemny klimat.

6. Sztuczne materiały


Często urządzając mieszkanie w stylu skandynawskim zapomina się o tym, że ten styl nierozłącznie  związany jest z naturalnymi materiałami. Plastikowe miski czy kosze nie powinny się znaleźć w takim mieszkaniu. Należałoby je zastąpić takimi wykonanymi np. z wikliny.


środa, 13 grudnia 2017

Lagom - co to jest i na czym polega?

Nasze życie zdominował konsumpcjonizm. Choć zdajemy sobie z tego sprawę i wiemy, jakie skutki to za sobą pociąga, to jednak wciąż chcemy mieć więcej. Marzymy o większym domu, lepszym samochodzie, większej ilości ubrań, a przede wszystkim by mieć wszystkiego więcej niż ludzie, którzy żyją wokół. Wciąż tkwi w nas przekonanie, że dzięki szafie wypchanej drogimi ubraniami czy najnowszemu samochodowi, życie stanie się piękniejsze i łatwiejsze. Tymczasem nadmiar przytłacza. Co więc zrobić, aby być tak naprawdę szczęśliwym, dla siebie, a nie na pokaz dla innych? Warto bliżej przyjrzeć się koncepcji lagom.


Lagom — niechęć do przesady


Lagom narodził się ze szwedzkiej niechęci do przesady, zamiłowania do prostoty i skromności. Można go umieścić między minimalizmem, a konsumpcjonizmem. Choć to słowo nie ma swojego polskiego odpowiednika, to można go przetłumaczyć, jako „w sam raz. To określenie odnosi się do wielu aspektów życia, nie chodzi tylko o to, aby posiadać odpowiednią liczbę przedmiotów, ale także o to, aby zachować równowagę między życiem zawodowym, a rodzinnym, między spędzaniem czasu z bliskimi, a czasem dla siebie. To także życie w zgodzie z naturą, troska o środowisko, recykling, segregowanie odpadów czy ograniczenie ilości śmieci

Lagom w wystroju wnętrz


Zgodnie z lagom mieszkanie musi być urządzone spójnie, nowocześnie, oszczędnie i przytulnie. Prawdziwym grzechem wobec tej koncepcji jest nadmierne przeładowanie wnętrz. Ilość mebli i dekoracji powinna być odpowiednia, by umożliwić odpoczynek. W mieszkaniach w stylu lagom nie ma miejsca także na przepych, zbyt bogato zdobione meble i dekoracje. Ta koncepcja łączy się także z ekologią i życiem w zgodzie z naturą. Dlatego tekstylia muszą być wykonane z naturalnych materiałów: lnu czy bawełny. Ze stylem lagom świetnie łączą się także „meble z duszą”, np. stolik ze skrzynki na jabłka, czy dekoracje z drewnianych elementów odzyskanych ze starych drzwi. Dzięki temu wnętrza zyskują unikalny, niecodzienny wygląd. Do mieszkania w stylu lagom będą także pasować obrazy z motywem zwierzęcym czy kompozycje kwiatowe. Obowiązkowo znajdą się w nim energooszczędne rozwiązania: żarówki LEDowe, wydajna zmywarka czy perlator. W mieszkaniu nigdy nie powinno być zbyt gorąco, aby nie marnować energii. Należy więc pamiętać, aby zakręcić grzejniki w odpowiednim momencie, np. przed wyjściem z domu.

Lagom w codziennym życiu


Życie w zgodzie z lagom, na co dzień nie zawsze jest łatwe. Powinniśmy starać się generować jak najmniej śmieci, ograniczać kupowanie rzeczy zapakowanych w wiele warstw niepotrzebnej foli. Żyjąc w zgodzie z lagom nie kupujemy plastikowych jednorazówek, a przed wyrzuceniem czegokolwiek zastanawiamy się, czy nie możemy tego w jakiś sposób przerobić. Udając się na zakupy pamiętajmy, by nie kupować za dużo. Nie powinniśmy robić zbyt dużych zapasów jedzenia, których nie będziemy w stanie zjeść i będziemy musieli je wyrzucić. Kupujemy ubrania i buty, dlatego bo są nam potrzebne. Nie musimy jednak ograniczać się do jednego starego, rozciągniętego swetra. Żyjąc w zgodzie z lagom będziemy mieć ich dokładnie w sam raz, by czuć się komfortowo.

piątek, 20 października 2017

Oświetlenie w stylu skandynawskim

Oświetlenie jest podstawowym wyposażeniem, które musi się znaleźć w każdym mieszkaniu. Spełnia rolę użyteczną, ale również i dekoracyjną. Powinno ono stanowić spójną całość z resztą wystroju mieszkania. Poniżej wskazówki, których należy przestrzegać, aby oświetlenie w pełni pasowało do wnętrz w stylu skandynawskim.


Z jakiego materiału powinny być wykonane lampy w stylu skandynawskim?



Cechą charakterystyczną stylu skandynawskiego jest wykorzystywanie naturalnych materiałów, takich jak: drewno, len czy wiklina. Używa się ich także do produkcji oświetlenia. Idealnie więc w tę stylistykę wpiszą się lampy w drewnianych oprawach lub z wiklinowymi abażurami. Niezwykle charakterystyczne dla stylu skandynawskiego są też lampy wykonane z papieru. Najczęściej przyjmują one formę większej lub mniejszej kuli. Może to być zarówno pojedyncza kula, jako lampa sufitowa lub sznur papierowych lampek









Ciekawy efekt uzyskamy umieszczając w salonie lub sypialni taką lampę. Jej klosz został wykonany z papieru wysokiej jakości i pokryty jest specjalnym nadrukiem, który w trakcie dnia ładuje się od promieni słonecznych, a w nocy oświetla delikatnie wnętrze. Obecnie papier często zastępowany jest włóknem szklanym, które tworzy abażury pełne prześwitów. 










W mieszkaniu w stylu skandynawskim świetnie będą wyglądać również lampy w stylu industrialnym, wykonane z metalu i szkła, a wszystko to za sprawą prostej formy, jaką przyjmują oraz neutralnych kolorów. Możemy wybrać, np. taką. Jej stonowana kolorystyka świetnie wpasuje się w skandynawską stylistykę i będzie współgrać z bielą oraz naturalnym drewnem. 



Czy styl skandynawski to tylko biel?


Choć jeśli tylko pomyślimy o stylu skandynawskim od razu przychodzi nam na myśl biel, to nie musimy ograniczać się wyłącznie do tego koloru. Decydując się na ten podstawowy kolor, warto znaleźć miejsce dla białej lampy, której każdy egzemplarz jest wyjątkowy. Wykonywane są ręcznie, więc ich kształt jest niepowtarzalny. Natomiast jej kolor będzie się ładnie komponować z otaczającą bielą, mebli i ścian. 


Możemy także sięgnąć po szarości, które będą idealnie współgrać z bielą oraz dodadzą wnętrzu przytulności. Dla kontrastu możemy zdecydować się na lampy z detalami w kolorze czarnym. Świetnie będzie wyglądać prosta żarówka z czarnym kablem. Umieszczając kilka takich lamp na różnych wysokościach nad stołem w jadalni lub nad wyspą w kuchni, uzyskamy świetny efekt i dodamy wnętrzu dynamizmu. 





W skandynawską stylistykę także świetnie wpiszą się lampy w delikatnych pastelach. Natomiast beżowy idealnie będzie się komponował z naturalnym kolorem drewna. Nie należy także bać się naturalnych kolorów materiałów, z jakich zostały wykonane lampy. Np. jasnoszara, prosta, betonowa lampa będzie świetnie pasować do wystroju wnętrz. 










Również lampy i lampki wykonane z miedzi będą bardzo dobrze wyglądać w skandynawskich, jasnych pomieszczeniach, gdzie dodadzą przytulności. Naturalny kolor drewna czy wikliny, to również atut lamp wykonanych z tych materiałów i nie należy się obawiać, że mogą w jakikolwiek sposób zaburzyć skandynawski charakter pomieszczeń, w których je zamontujemy.


czwartek, 12 października 2017

Salon w stylu hygge


Hygge to duńska filozofia, która podpowiada jak być w życiu szczęśliwym. To przeciwieństwo tak często powielanego wzorca ciągłego pośpiechu, gonitwy i bylejakości. Hygge – sztuka cieszenia się drobnymi przyjemnościami, jak choćby wypicie kawy z ulubionego kubka, bez pośpiechu i ganienia się w myślach za to, czego nie udało się nam zrealizować. W filozofii hygge ważny jest dom, który powinien zostać urządzony przytulnie. To w nim celebrujemy zwykłe chwile oraz zjadamy wspólny posiłek. Zobaczmy, jak urządzić salon zgodnie z filozofią hygge.

Przytulność – klucz do szczęścia


Duńczycy są jednymi z najszczęśliwszych ludzi na świecie. W co trudno uwierzyć, gdyż przez większą część roku jest tam ciemno, a pogoda jest podobna do tej, jaką mamy w Polsce jesienią. Duńczycy są szczęśliwi dzięki hygge, które jest dla nich stylem życia. W tej filozofii kluczowym elementem jest przytulny dom. To, jak jest on urządzony, wpływa na to jak się czujemy. To w nim można spotkać się po pracy z przyjaciółmi, czy zjeść obiad w gronie rodzinnym. Powinniśmy czuć się w nim szczęśliwie i bezpiecznie. Musi być dla nas azylem, do którego wracamy z chęcią. 

W salonie zaaranżowanym zgodnie z filozofią hygge, obowiązkowo znajdzie się wygodny fotel, przytulny koc oraz miękki dywan. Nie może także zabraknąć poduszek. Dzięki temu stworzymy naszą własną strefę komfortu, w której będziemy się relaksować. Jednak nie musi być to kanapa czy fotel, możemy wybrać parapet czy dywanik w pobliżu grzejnika. To wszystko zależy od tego, gdzie czujemy się najlepiej. Niezwykle ważne są doznania zmysłowe, dlatego wyposażenie salonu powinno być wykonane z miłych w dotyku materiałów o wysokiej jakości. Jednak pamiętajmy, że nawet otaczając się tymi wszystkimi przedmiotami, nie będziemy żyć w zgodzie z hygge, jeżeli nie pociągnie to za sobą atmosfery bezpieczeństwa, a w niezwykle wygodnym fotelu, z kubkiem ulubionej kawy w ręku, przykryci milutkim kocykiem, nie będziemy potrafili docenić obecnej chwili.




Oświetlenie 


Salon w stylu hygge powinien być delikatnie oświetlony. To w takim świetle czujemy się najlepiej oraz najkorzystniej wyglądamy. Najlepiej, aby salon oświetlał ogień palącego się kominka oraz liczne zapachowe świeczki, np. takie. Oczywiście można także korzystać z lamp elektrycznych, ale lepiej by zamiast jednej lampy na suficie, w salonie znajdowało się kilka źródeł światła, dających delikatnie, przytłumione, ciepłe światło. Idealnie sprawdzi się do tego sznur lampek w kształcie żarówek. Ich światło doda wnętrzu przytulności i stworzy atmosferę intymności. 




Naturalne materiały


W salonie w stylu hygge nie ma miejsca na metal czy szkło. Meble najlepiej by zostały wykonane z drewna lub wikliny. Jeżeli nie chcemy zmieniać obecnego wyposażenia salonu, a chcemy mu nadać charakter hygge, możemy zdecydować się na dodatki wykonane z tych materiałów, np. wiklinowy kosz, którego możemy używać do przechowywania drobiazgów, czy drewniane ramki na zdjęcia. Dywaniki najlepiej by zostały wykonane z wełny, a podłoga z drewna. Te wszystkie materiały przybliżają nas do natury, która pomaga nam się zrelaksować i odprężyć.


wtorek, 19 września 2017

Loftowy strych – jak urządzić?


Próba przerobienia strychu na mieszkanie, zwykle kończy się powstaniem wnętrza w rustykalnym stylu, z uroczymi belkami i skosami. Jest to najbardziej sztampowy wybór. Poszukując bardziej oryginalnych rozwiązań, dużą przestrzeń strychu, możemy zaaranżować w stylu loft. Zobaczmy, co należy zrobić, aby nasz strych zamienił się w prawdziwy loft.


Im więcej przestrzeni, tym lepiej

Cechą charakterystyczną loftów jest przestronność. Przecież „loft” w języku islandzkim oznacza dużą przestrzeń wypełnioną powietrzem. Przerabiając strych na mieszkanie w loftowym stylu, musimy o tym pamiętać, postawimy więc tylko ściankę działową oddzielającą łazienkę od reszty. Natomiast kuchnia, salon i sypialnia powinny stanowić jedną całość. Choć w tradycyjnych loftach sufit znajduje się na wysokości 3-4 metrów, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby niższy strych zaaranżować w tym stylu.

Światło – nie tylko dzienne

Cechą charakterystyczną tradycyjnych loftów są duże okna, bez firanek, zasłon czy rolet. Jeżeli na naszym strychu są one standardowej wielkości i nie chcemy ich przerabiać, powinniśmy szczególnie zadbać o odpowiednie doświetlenie mieszkania. Najbardziej do loftowego mieszkania będą pasować industrialne lub minimalistyczne projekty lamp, najlepiej o długim przewodzie, np. taka. Umieszczenie nad stołem kilku takich lamp, o różnym kształcie, zapewni odpowiednie oświetlenie, a przy okazji, jeżeli zdecydujemy się na wyeksponowanie przewodów instalacji elektrycznej, to w efektowny sposób je podkreśli. 


Natomiast na biurku czy stoliku możemy postawić lampę o prostym, ale niebanalnym kształcie. Każdy jej bok, to trójkąt równoboczny, można ją więc w zależności od potrzeb, bądź kaprysu, ustawiać w różnym kierunku. Jest na tyle uniwersalna, że w razie potrzeby, możemy ją nawet przymocować do ściany. Niewątpliwie jej zaletą jest także możliwość wyboru koloru oplotu kabla. Nie musimy się więc martwić, że nie będzie współgrał z naszym wystrojem.






















Użyteczność przede wszystkim

Na strychu w stylu loftowym nie może zabraknąć industrialnych mebli oraz użytecznych dodatków. W loftowym mieszkaniu nie ma miejsca na zbędne bibeloty i dekoracje. Wszystko, co się w nim znajduje powinno mieć użyteczny charakter, a dodatki powinny zostać ograniczone do minimum. Można jednak przemycić do wnętrza ciekawy, designerski mebel albo nietuzinkowy obraz. W loftowym mieszkaniu znajdzie się też miejsce na zabytkowy stolik czy kolorową ramkę wykonaną przez dziecko, jako prezent urodzinowy. Oczywiście nie możemy przesadzić z takimi dodatkami, aby wnętrze nie straciło loftowego charakteru. Jako szafa świetnie sprawdzi się wieszak na ubrania o prostej formie. Jego ramy wykonane zostały z jasnego drewna, które doda wnętrzu przytulności. Natomiast w połączeniu ze stalową, szarą półką idealnie wpasuje się w loftowy klimat. 



Użyteczne dodatki najlepiej by były wykonane z betonu, kamienia, stali czy szkła. Na ścianie z nieobrobionej cegły świetnie będzie wyglądać betonowy zegar. Natomiast nietuzinkowe wieszaki z naturalnej skały świetnie sprawdzą się w przedpokoju, kuchni czy łazience. Jeżeli zdecydujemy się na betonowe ściany, to będzie on sprawiał wrażenie jakby „wyrastał” ze ściany. 



poniedziałek, 11 września 2017

Jak przygotować dom na jesień?


Jesień przynosi kolorowe liście na drzewach i ulgę po letnich upałach. Jednak z dnia na dzień robi się coraz chłodniej, a dzień staje się coraz krótszy. Zakładamy na siebie coraz więcej warstw ubrań, a wieczory coraz częściej spędzamy w domu pod ulubionym kocykiem, z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Przed nadejściem jesieni musimy odpowiednio przygotować dom, aby zapewnił nam schronienie podczas jesiennych wiatrów i ulew.



Niezbędne naprawy

Przed nadejściem zimnych jesiennych nocy, należy dokładnie sprawdzić, czy okna i drzwi są szczelne. Gdyż, jeżeli tak nie jest, to do wnętrza będzie dostawać się zimne powietrze i trudniej będzie utrzymać odpowiednią temperaturę lub co gorsza po każdej ulewie będziemy mieć wodę w mieszkaniu. Jeżeli okna lub drzwi nie są szczelne, należy je zabezpieczyć uszczelką lub specjalną taśmą. Warto także sprawdzić czy żaden element dachu nie jest uszkodzony. Łatwiej wymienimy uszkodzoną dachówkę jesienią, niż zimą, kiedy cały dach pokryje śnieg. Gdy z drzew opadną już liście, należy także wyczyścić rynny. Dzięki temu nie ulegną uszkodzeniu. Wraz z nadejściem jesieni, powrócimy także do regularnego ogrzewania domu. Należy, więc dokładnie sprawdzić urządzenia i instalacje grzewcze. Pamiętajmy, że każdego roku ginie kilkadziesiąt osób, z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Warto, więc zaopatrzyć się w odpowiedni czujnik.

Dodatki – aby poczuć się bezpiecznie i przyjemnie

Jesień to nie tylko kolorowe liście oświetlone delikatnymi promieniami słońca, to także szare, zimne, deszczowe dni. Niestety te drugie najczęściej przeważają. Wraz z taką aurą nie trudno o przygnębienie i zły nastrój. Poprawić go sobie możemy nie tylko zajadając się ulubionym ciastem przy ulubionej książce bądź serialu. Pomocne będą także dodatki, które sprawią, że poczujemy się przyjemnie i bezpiecznie. Przyda się ciepły koc, np. taki o ponadczasowym wzorze, który wpasuje się w każde wnętrze i otuli ciepłem w szare dni i chłodne noce. Mimo jesiennej aury możemy sprawić, że wspomnienia ciepłych dni spędzonych na plaży, bądź przechadzek po lesie, będą do nas często powracały. Uzyskamy to kupując pościel z motywem bałtyckiej plaży, na której turyści zgubili rozmaite przedmioty lub z motywem mchu, w którym chowają się nie tylko leśne zwierzątka. 





Mniej słońca więcej światła

Jesienią dni stają się coraz krótsze. Oznacza to, że w domu częściej będzie paliło się światło. Jest to, więc dobry czas na wymianę starych lamp i żarówek. Światło, a zarazem ciepło i przytulny klimat, uzyskamy rozpalając ogień w kominku. Jeżeli nie mamy w domu kominka, to namiastkę tego klimatu, zyskamy rozpalając świece. Możemy użyć np. takiej, o zapachu pomarańczowej bergamotki. Prosty pojemnik, w którym została umieszczona, może posłużyć, po jej wypaleniu, jako świecznik. Przydatnym gadżetem na jesienne wieczory będzie pojemnik na zapałki. Często małe paczuszki wrzucamy do szafki, a gdy są nam potrzebne ciężko je znaleźć. Gdy zaopatrzymy się w taki pojemnik problem zniknie, gdyż będziemy je mogli postawić w pobliżu kominka lub świec bez obaw, że ucierpi na tym wystrój.








poniedziałek, 10 lipca 2017

Zakładamy pierwszy ogródek!

Kiedyś w pobliżu niemal każdego domu można było dostrzec ogródek warzywny. Potem brak czasu, powszechna dostępność warzyw i owoców w supermarketach spowodowały, że wiele z nich zastąpiono kwiatowymi rabatkami lub po prostu trawnikiem. Obecnie dociera do nas coraz więcej informacji na temat tego, w jaki sposób są hodowane oraz przechowywane warzywa i owoce. Pod ich wpływem wyglądamy za okno i wpadamy na pomysł by założyć swój własny ogródek warzywny. Zobaczmy, co należy zrobić, aby cieszyć się obfitymi plonami.:)



Odpowiednia lokalizacja



Ogródek warzywny powinien znajdować się na równym, nasłonecznionym terenie. Możemy ulokować go w rogu działki, o ile nie obsadziliśmy jej żywopłotem, lub przy ścianie domu. Ciekawym rozwiązaniem jest także założenie ogródka warzywnego pod oknami kuchni. Jednak tylko wtedy, jeśli będziemy o niego odpowiednio dbać. Najkorzystniej ulokować go na stronie południowej, z dala od dużych krzewów i drzew. Najlepiej na początek wygospodarować na niego ok. 50 metrów kwadratowych. Gdy już nieco wprawimy się w uprawianiu warzyw można go powiększyć. Najoptymalniej, aby na każdego członka rodziny, który będzie korzystać z plonów, przypadało 50 metrów kwadratowych. Jeżeli posiadamy psa lub małe dzieci, to warto dodatkowo go ogrodzić. Nie należy zapominać, że rośliny trzeba podlewać, więc aby uniknąć dalekiego przynoszenia wody, warto umieścić go niedaleko źródła wody. Musimy także zaopatrzyć się w konewkę o odpowiedniej pojemności, np. taką. Dzięki żywym kolorom nie zgubimy jej pośród grządek.






Przygotowanie gleby




Wybrany teren należy oczyścić z kamieni i resztek roślin a następnie dokładnie przekopać. Dzięki temu rozluźnimy strukturę gleby, w której znajdą się przestrzenie wypełnione wodą i powietrzem. Następnie użyźniamy ją za pomocą kompostu. Możemy go kupić w sklepie albo samodzielnie przygotować, co jest niezwykle proste, a w dodatku tanie. Wystarczy, że w kuchni postawimy odpowiedni pojemnik, do którego będziemy wrzucać obierki oraz resztki z warzyw i owoców, a następnie przeniesiemy je do kompostownika na zewnątrz.





Po przekopaniu i użyźnieniu gleby, wyrównujemy podłoże przy pomocy grabek i rozpoczynamy planować układ grządek. Najlepiej, aby miały one nie więcej niż 120 cm, gdyż szersze będzie trudniej pielęgnować. Między grządkami musimy zaplanować ścieżki, aby nie chodzić po zasianych warzywach. Powinny mieć one ok. 30-40 cm szerokości. Wszystkie prace związane z przygotowaniem gleby najlepiej wykonać jesienią, ale jeżeli podejmiemy się ich dopiero na wiosnę, to nic złego się nie stanie.

Wybór i wysiew


W naszym ogródku warzywnym może pojawić się wiele różnych warzyw i ziół. Jednak rozpoczynając swoją przygodę z ogródkiem warzywnym, najlepiej zdecydować się na te mniej wymagające. Należą do nich m.in. rzodkiewka, koperek, fasolka szparagowa, sałata, dynia, ogórki czy rukola

Wysiew odbywa się między marcem a majem, w zależności od wybranej rośliny. Odpowiednią informację znajdziemy na opakowaniu z nasionami. Siew możemy wykonywać rzucając swobodnie nasiona po grządce, wysypywać je do utworzonych wcześniej rowków lub umieszczać po kilka ziaren punktowo w odstępach. Po zasianiu warto zaznaczyć co rośnie, na jakiej grządce. Zrobimy to estetycznie przy pomocy drewnianych etykiet o różnym kształcie, które będą ciekawie wyglądać między roślinami.


środa, 28 czerwca 2017

Sypialnia w stylu skandynawskim

Gdy kończymy budować dom lub remontować mieszkanie stajemy przed bardzo trudnym wyborem na jaką stylistykę się zdecydować? Warto przyjrzeć się stylowi skandynawskiemu, który w ostatnich latach zyskuje coraz większą popularność. Proste formy, jasne kolory, naturalne materiały – oto on w pigułce. Choć mogłoby się wydawać, że jasne kolory i proste formy idące w parze, będą tworzyć zimny, nieprzyjazny klimat, to nic bardziej mylnego! Wnętrza urządzone w tym stylu są bardzo przytulne, harmonijne i eleganckie. Świetnie sprawdzi się on w niemal każdym pomieszczeniu. Przygodę ze stylem skandynawskim możemy rozpocząć od urządzenia w tej stylistyce sypialni. Zobaczmy jakie oświetlenie i dodatki wybrać.

Lampy, kinkiety i świece – czyli doświetlamy sypialnię


Urządzając sypialnię w stylu skandynawskim będziemy wybierać najczęściej metalowe bądź szklane lampy, lampki czy kinkiety. Interesującą alternatywą dla lampek stawianych na stoliku nocnym, będzie zamontowanie, po obu stronach łóżka, kinkietów. Ciekawy efekt uzyskamy wykorzystując kinkiety marki House Doctor z serii Molecular, dostępne tutaj. Są one bardzo proste a zarazem funkcjonalne. Można przesuwać je zarówno na boki, jak i w górę i w dół, dzięki czemu bardzo łatwo skierujemy światło, np. na czytaną książkę. Czarny kolor, mosiężne dodatki i prosta forma czynią je bardzo eleganckimi dodatkami.























Do oświetlenia sypialni w stylu skandynawskim będzie pasować również sznur papierowych lampek. Lampiony mogą przybierać najróżniejsze kształty, od tych całkiem prostych, aż po taki przypominający misterne origami, jak np. ten. Biały, plisowany papier ładnie udekoruje sypialnie, a po zmroku roztoczy ciepłe, romantyczne światło. Taki sznur lampioników możemy umieścić nad łóżkiem, okolić nim lustro lub toaletkę. 







Szukając oświetlenia do sypialni w stylu skandynawskim warto zobaczyć abażur firmy Hommin Studio, który został zainspirowany ruchem lecącego ptaka. Niezwykle lekka i prosta konstrukcja, którą nakłada się bezpośrednio na żarówkę, pozwala łatwo odmienić posiadaną lampę lub kinkiet, nadając jej skandynawskiego charakteru.








W sypialni w stylu skandynawskim nie może również zabraknąć świec i ich ciepłego przyjemnego światła. Warto przyjrzeć się niezwykle ciekawej propozycji holenderskiej firmy Ontwerpduo, której projektanci wymyślili świeczki, mogące obyć się bez świecznika, gdyż zawierają go same w sobie. 




Praktyczne dodatki


Również dodatki, znajdujące się w sypialni w stylu skandynawskim, powinny mieć praktyczny charakter. Na komodzie możemy postawić proste ramki, w których umieścimy zdjęcia rodziny i przyjaciół lub wazoniki. Możemy wybrać, np. taki biały, z czarną krawędzią, o prostym, tradycyjnym kształcie. Idealnie wpasuje się on w skandynawską aranżację sypialni i świetnie wyeksponuje piękno ciętych kwiatów. 




Parapet możemy przyozdobić wazonikiem marki House Doctor, który wykonany został z delikatnie barwionego szkła, tu. Nadaje się zarówno do kwiatów ciętych, jak i cebulowych. W przypadku tych drugich, wystarczy umieścić cebulkę w wazoniku i nalać wodę do wysokości korzeni, tak aby nie zalać cebuli. Na efekt końcowy będziemy musieli trochę poczekać, ale gdy tylko korzenie wypełnią wazonik a kwiat rozkwitnie zyskamy wyjątkową, pachnącą dekorację.









Warto aby w sypialni znajdował się także świecznik, np. taki. Dzięki wygodnemu uchwytowi w każdej chwili będziemy mogli przenieść świeczkę w inne miejsce, a prosta forma idealnie wpasuje się do skandynawskiego wnętrza.











Poszewki i narzuty tylko z naturalnych materiałów


W sypialni, również w tej w stylu skandynawskim, nie może zabraknąć narzut, poduszek i pościeli. Wybierajmy jednak tylko te, wykonane z naturalnych materiałów, takich jak len, wełna i bawełna
Tutaj także obowiązuje zasada prostoty, więc decydujmy się na tekstylia w jednolitych kolorach lub o delikatnym geometrycznym nadruku, jak np. pościel marki Normann Copenhagen. Wykonana została w 100% z bawełny, przepuszcza powietrze oraz jest niezwykle miła w dotyku. Natomiast prosty nadruk, składający się ze stopniowo zanikających plusów, idealnie wpasuje się w skandynawski klimat sypialni.


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Lato na balkonie



Kiedy nadchodzi okres wakacyjny zaczynamy marzyć o spędzaniu dni na plaży, najlepiej pod palemką, sącząc zimny napój. Nawet jeśli podczas urlopu udaje nam się zrealizować te marzenia, to potem wracamy do szarej codzienności. Możemy jednak dodać jej trochę kolorów. Nawet mieszkając w bloku możemy zaaranżować balkon w taki sposób, że poczujemy się jak podczas tych beztroskich, wolnych dni. 


Odpowiednie meble to podstawa






Do przyjemnego spędzania czasu na balkonie niezbędne są meble. Najlepiej takie, które nie zajmują zbyt dużo miejsca, a jednocześnie są bardzo wygodne. Warto przyjrzeć się propozycji firmy Garden Trading, która oferuje zestaw, składający się ze stołu i dwóch krzeseł, wykonany z metalu malowanego proszkowo na piękny niebieski kolor link. Ich paryska stylistyka przypadnie do gustu nie tylko romantykom, ale również wielbicielom eleganckiego wystroju. Zarówno stół jak i krzesła można złożyć, gdy będzie potrzebne dodatkowe miejsce na balkonie lub nadejdą chłodne dni. 









Natomiast wielbicielom stylu skandynawskiego na pewno spodoba się stołek wykonany w całości ręcznie, z drewna pochodzącego z rozbiórki. Jego siedzisko jest bejcowane i dodatkowo pokryte woskiem. Każda noga pomalowana jest na inny pastelowy kolor, co dodaje niepowtarzalnego uroku. Stołek można znaleźć tutaj





Jeżeli lubisz letnie popołudnia i wieczory spędzać z przyjaciółmi, to warto dołączyć do niego również ławkę, wykonaną w tej samej stylistyce link. Balkon zyska wtedy urok góralskiej chaty.





Największym problemem podczas letnich posiedzeń na balkonie są owady. Warto więc pomyśleć wcześniej o odpowiedniej łapce na muchy. Nie musi ona jednak wyglądać na tyle źle, że za każdym razem będziemy starali się schować ją przed wzrokiem gości. Możemy zaopatrzyć się w łapkę firmy Normann Copenhagen, wykonaną z drewna jesionowego i elastycznego silikonu. Kształtem przypomina zwiniętą w rulon gazetę. Dodatkowo posiada zbiorniczek dzięki któremu bezdotykowo usuniemy unieszkodliwionego owada.



Bez światła ani rusz





Choć w lato możemy się cieszyć światłem słonecznym dość długo, to warto pomyśleć o odpowiednim oświetleniu, dzięki któremu będziemy mogli spędzać na balkonie czas również po zmroku, ciesząc się rześkim powietrzem. Ciekawy efekt otrzymamy mocując na balkonie sznur żarówek, np. takich lub stawiając lampion na świeczki. Zyskamy nie tylko przyjemne, nastrojowe światło ale także niezwykłą dekorację. Przykład.





Zielono mi




Na letnim balkonie nie może zabraknąć roślin. Pięknie pachnące kwiaty w żywych kolorach sprawią, że gdy tylko zamkniemy oczy przeniesiemy się na łąkę. Do ich posadzenia warto wybrać doniczki o niecodziennym kształcie i kolorze, jak np. doniczki firmy Bacsac link. Są ekologiczne, wykonane z podwójnej geowłókniny, lekkie, odporne na rozdarcia, a ponadto pozwalają zachować optymalne nawilżenie ziemi, więc nie musimy się martwić, że zbyt obficie podlejemy rośliny. Dostępne są w różnych kolorach i wielkościach więc bez problemu znajdzie się na nie miejsce nawet na najmniejszym balkonie.







Spektakularny efekt uzyskamy umieszczając kwiaty w podniebnej doniczce. Doniczka do góry nogami według projektu Patrica Morrisa wygląda niezwykle i na pewno przyciągnie ciekawskie spojrzenia sąsiadów, a my będziemy mogli rozkoszować się kwiatami rosnącymi do dołu. Ponadto dzięki takiej doniczce nie będziemy musieli podlewać roślin każdego dnia. Woda umieszczona w specjalnym zbiorniczku wystarczy aż na miesiąc. Można w niej posadzić także zioła lub np. truskawki i zajadać je podczas letnich, leniwych posiedzeń na balkonie.